Poranne wstawanie nie musi być katorgą

 

Niewiele jest osób, które z przyjemnością wstają rano z łóżka. Sytuacja staje się jeszcze gorsza, gdy na zewnątrz jest zimno, ciemno i buro. Nie bez powodu większość z nas chciałaby przespać całą jesień i zimę. Jednak z takim nastawieniem jest nam jeszcze trudniej i gorzej wstać o wschodzie słońca. Dlatego podpowiem Wam, jak zmienić swoje nastawienie, a co za tym idzie przyjemność w codziennych pobudkach. Nie obiecuję, że od razu to pokochacie, ale może przynajmniej będzie trochę mniej straszne.

 

Skup się na przyjemnościach.

 

Najczęściej wstajemy rano, bo musimy iść do pracy lub na zajęcia. Robimy to z obowiązku co potęguję niechęć. Dla odmiany wieczorem zamiast skupiać się na tym jak dużo pracy nas czeka, skup się nie czymś przyjemnym. Randka, zakupy czy wieczorna kąpiel w wannie. Po otwarciu oczu myśl właśnie o tym miłym aspekcie dnia. Świadomość tego co ma nadejść poprawi Ci znacznie humor.

 

Zaplanuj swój dzień.

 

Nie zostawiaj wszystkiego na ostatnią chwilę. Wieczorem zaplanuj ubiór, przygotuj jedzenie, tak żeby po pierwsze rano móc dłużej pospać, a po drugie mieć mniej stresów i obowiązków. Pozwól sobie na jak najbardziej leniwy poranek podczas którego robisz wszystko krok po kroku zamiast pędząc jak tornado po całym mieszkaniu.

 

Wpadnij w rutynę.

 

Czasami rutyna jest dobra, a nawet wskazana. Nasz organizm szybko przyzwyczaja się do nałożonego rytmu dobowego. Jeżeli codziennie będziesz kładła się spać o 23 i wstawała o 7 rano to niewyspanie przestanie być dla Ciebie problemem. Samoczynnie będziesz się budziła o ustalonej godzinie, a dodatkowo organizm wcześniej zacznie proces rozbudzania, dzięki czemu nie będzie to nagła pobudka. Chociażby nie wiem jak przyjemne to było odradzam spanie do południa w weekendy, lepiej wstać wcześniej żeby później nie mieć problemów ze snem.

 

Przyjemne budzenie.

 

Wbrew pozorom dźwięk budzika ma znaczenie. Ustaw przyjemną i spokojną muzykę, która stopniowo będzie Cię wybudzała ze snu. Wariacki i głośny dźwięk nagle wybija nas z fazy snu przez co później cały czas jesteśmy śpiący i niedospani. Dobrym rozwiązaniem jest też smartwatch, który bazując na pulsie wybudza z płytkiej fazy snu, przez co jest to przyjemniejsze.

 


Tekst: Anna Budnik