Zabiegi, które warto zrobić przed wyjazdem na urlop


 

Dni oczekiwania na urlop zawsze dłużą się niemiłosiernie. Szczególnie gdy mamy już zaplanowany wyjazd, którego nie możemy się doczekać. Dziwnym trafem, gdy nagle zostają dwa dni do podróży, czas wrzuca piąty bieg i zasuwa jakby ktoś go gonił. Zostaje kilka godzin, a my przypominamy sobie o pedicure, depilacji, farbowaniu włosów i to wszystko podczas wrzucania na oślep ubrań do walizki. W tym roku zróbmy wszystko na spokojnie i z głową. Przynajmniej jeżeli chodzi o przygotowanie ciała do wakacji.

Nawilżenie i ujędrnienie.

Na trzy tygodnie przed wyjazdem na urlop warto dopieścić swoją skórę. Jeżeli nie jesteś systematyczna w peelingowaniu, a planujesz kąpiele słoneczne to pora wziąć się za złuszczanie. Przede wszystkim dlatego, że opalenizna wtedy będzie równomierna i dłużej pozostanie z nami. Dokładny peeling całego ciała wykonuj dwa razy w tygodniu. Jako balsamu używaj czegoś silnie nawilżającego oraz ujędrniającego skórę. Pierwsze jest bardzo ważne dla ochrony, a drugie bardziej dla psychiki. Przez trzy tygodnie systematycznego stosowania balsamu skóra zregeneruje się, będzie dobrze nawilżona, nawodniona i przyjemnie gładka. Ma to na celu zapobiegnięciu nadmiernemu uszkodzeniu naskórka podczas opalania. Nie da się w zupełności uniknąć złego wpływu promieni UV, ale odpowiednio przygotowana skóra będzie bardziej odporna.

Pokaż swoje nogi.

Odpowiednio wcześniej pomyśl o pielęgnacji stóp. Jeżeli chcesz użyć złuszczających kwasów to tylko dwa tygodnie przed wyjazdem. Chyba, że chcesz spędzić wakacje w trampkach nie chcąc pokazać stóp pokrytych schodzącą skórą. Nie zapominaj też o nawilżaniu. Codzienna dawka kremu oraz cotygodniowa maseczka z masła shea sprawi, że twoje stopy będą miękkie i gładkie.

Zyskaj więcej czasu na błogie lenistwo.

Pedicure, manicure, malowanie rzęs, depilacja, to wszystko zajmuje nam drogocenny czas podczas wakacji. Dlatego warto skorzystać z dobrodziejstw czasów nowoczesnych. Zamiast samej malować paznokcie zwykłym lakierem postaw na hybrydy. Przez dwa tygodnie będziesz miała spokój. Zero stresów związanych z odpryskującym lakierem czy odciśniętą poduszką. To samo z depilacją. Przed wakacjami, ale nie przed samym wyjazdem, lepiej pójść do kosmetyczki na wosk. Dzięki temu zapomnisz o maszynkach czy kremach do depilacji. Warto pomyśleć też o hennie lub uzupełnieniu sobie rzęs u kosmetyczki. Nie będziesz czuła się „goła” bez niczego na rzęsach, a przynajmniej ograniczysz czas na nakładanie maskary i jej zmywanie.

Tekst: Anna Budnik